Framzeta
Pismo SF FRAMLING. Numer 3 [czerwiec-lipiec 1999]

Poprzednia strona Spis treści Następna strona

Od redakcji

Dotarliśmy więc już do trzeciego numeru "Framzety". Jesteśmy coraz mądrzejsi, coraz sprawniej nam udaje się składać pismo, coraz chętniej współpracują z nami różni autorzy. Jaki jest tego efekt? Sami oceńcie.

Niedawno miało miejsce ważne wydarzenie dla wszystkich interesujących się fantastyką w internecie. Przyznano bowiem po raz pierwszy nagrodę dla najlepszego tekstu fantastycznego, opublikowanego w sieci. Zakres obejmował wszystkie opowiadania, które pojawiły się w sieci do końca roku 1998 i nie były drukowane poza siecią. Zwyciężczynią została Antonina Liedtke za opowiadanie "Cyber Joly Drim" (przedrukowane już w tym roku w pierwszym numerze "Fenixa").

Gratulujemy!

O przyznaniu nagrody decydowała kapituła złożona z przedstawicieli pism internetowych i klubów fantastyki, mających własne strony WWW. ("Framzeta" uczestniczyła również w pracach kapituły). Więcej na temat nagrody możecie znaleźć w pismach "Fahrenheit" i "The Valetz Magazine". Jej następna edycja będzie obejmowała tylko rok 1999.

Niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem fantastycznym ostatnich miesięcy, a może i całego roku 1999, jest premiera pierwszej części "Gwiezdnych Wojen", czyli "The Phantom Menace". Długo zastanawialiśmy się w redakcji, czy nie poświęcić temu wydarzeniu całego numeru pisma. Przeważyła jednak opinia, że i tak wkrótce wszyscy wokół będą o tym pisali i możemy tylko przemęczyć czytelnika tematem. Tym niemniej, w przyszłym numerze na pewno znajdzie się coś związanego z "Gwiezdnymi Wojnami", a już w numerze bieżącym publikujemy recenzję "The Phantom Menace". Wiąże się z nią pewna ciekawostka. Redakcja z obawy przed spoilerami (informacjami mogącymi popsuć przyjemność z przyszłego oglądania filmu) odmówiła przeczytania recenzji, a korekta jej poprawienia. Mamy jednak zaufanie do autora i publikujemy tekst dokładnie taki, jakim go otrzymaliśmy. :-)

Chciałbym zapewnić Was, że bardzo uważnie czytamy wszelkie uwagi i wskazówki na temat pisma, które do nas napływają. Niestety, ponieważ redakcja nie jest liczna, a poza tworzeniem "Framzety" zajmuje się również pracą zawodową ("Framzeta", jak wiadomo, nie jest dochodowa, a żyć trzeba), która zajmuje wiele czasu (nie mówiąc o rozlicznych innych zajęciach), nie możemy wszystkich uwag szybko uwzględnić. Obiecujemy, że będziemy się starać być coraz lepsi, ale prosimy też o wyrozumiałość. Czytamy również wszystkie nadesłane teksty, obiecujemy na nie odpowiedzieć. Jeśli tak się jeszcze nie stało, przyczyną było to co zostało opisane powyżej - na pewno jednak odpowiemy. Opowiadania zakwalifikowane do druku z pewnością się we "Framzecie" pokażą, nie możemy tylko zagwarantować, że będzie to w najbliższym numerze.

Teraz garść odpowiedzi na pocztę. Po pierwsze, wszystkim należy się wyjaśnienie, kiedy właściwie ukazuje się "Framzeta". Naszym zamiarem było, aby każdy numer startował w połowie dwumiesięcznego okresu, wypisanego na okładce. Ponieważ powodowało to pewne nieporozumienia, zmieniamy ten okres, tak aby pismo pojawiało się w sieci na jego początku. Trzeba też wspomnieć o dziale gier komputerowych. Pojawiły się uwagi, że dział należy usunąć, bo i tak nie jesteśmy w stanie konkurować z pismami stricte poświęconymi grom, a i nie nadążamy za nowościami. Chciałbym więc powiedzieć, że nasze recenzje gier nie są skierowane do zapalonych graczy, lecz do miłośników fantastyki, którzy w wolnych chwilach sięgają po gry odpowiadające ich zainteresowaniom, niekoniecznie nowości. Dlatego też w dziale tym opisywane są gry nawiązujące do znanych dzieł fantastyki naukowej jak "Gwiezdne wojny, "Diuna", czy też "Blade Runner" lub też gry wykorzystujące popularne fantastyczne pomysły lub artefakty. Wreszcie - nie mamy zamiaru zrezygnować z grafiki, jest ona integralną częścią pisma. Zastanawiamy się jednak nad wprowadzeniem czysto tekstowej wersji "Framzety". Ale wszyscy powinni sobie zdawać sprawę, że czytając tylko taki numer, wiele tracą. :-)

Rozwija się publicystyka "Framzety". Oprócz stałych felietonów, planujemy wprowadzanie bloków tematycznych, pojawiających się przemiennie. Na pierwszy ogień poszła "Wojna przyszłości", przygotowujemy "Dokąd jedzie ten tramwaj", czyli analizę obecnego stanu polskiej fantastyki oraz blok science-non-fiction. Czy jest jeszcze coś, co chcielibyście u nas zobaczyć? Piszcie!

Co można znaleźć w tym numerze? Oczywiście opowiadania, powróciły short stories, zniknął (mamy nadzieję, że nie na długo) komiks, mamy wiele recenzji, a publicystyka została zdominowana przez temat wojny przyszłości. Wszystkich, którzy chcieliby nas oskarżyć o militaryzm, odsyłam do komentarza w tekście "Pot, krzem i łzy" i motta Iana Hogga na koniec tekstu "Zapach prochu o poranku".

Na koniec apel, a właściwie dwa. Pierwszy tradycyjny - nadsyłajcie do "Framzety" swoje teksty! Drugi apel dotyczy reklamy pisma. Ponieważ nie stać nas na reklamę telewizyjną, ani na plakaty na billboardach ;-), a zależy nam na nowych czytelnikach, prosimy Was o pomoc. Jeśli macie znajomych miłośników fantastyki i podoba Wam się "Framzeta", poinformujcie ich o niej!

Do zobaczenia w czwartym numerze!

Redaktor naczelny


Poprzednia strona Spis treści Następna strona